Kominiarz przyszedł, wyczyścił komin, wziął pieniądze i pojechał. Dla nadzoru budowlanego to jednak wcale nie był przegląd. Obowiązkową kontrolę potwierdza tylko e-protokół, który mistrz kominiarski wpisuje do CEEB, a ty po wizycie powinieneś dostać jego identyfikator. Nie masz numeru? Najpewniej nie masz też przeglądu.
Czyszczenie komina to jeszcze nie przegląd
Art. 62 Prawa budowlanego nakazuje okresową kontrolę przewodów kominowych raz w roku. Chodzi o ocenę stanu technicznego przewodów dymowych, spalinowych i wentylacyjnych, a nie o samo wymiatanie sadzy.
Podczas prawdziwego przeglądu kominiarz sprawdza:
- drożność przewodów i siłę ciągu,
- szczelność połączeń,
- działanie wentylacji,
- uszkodzenia samego komina.
Wyniki trafiają do protokołu razem z zaleceniami, jeśli coś jest nie tak. Jeśli fachowiec tylko przeczyścił przewód albo naprawił usterkę i protokołu nie sporządził, obowiązek dalej jest po twojej stronie. Oficjalnym potwierdzeniem kontroli jest wyłącznie elektroniczny protokół, który kominiarz przesyła przez system ZONE do CEEB, czyli Centralnej Ewidencji Emisyjności Budynków.
Jak sprawdzić, czy kominiarz w ogóle może wpisać protokół?
E-protokoły do CEEB mogą wprowadzać tylko mistrzowie kominiarscy. Ich lista jest dostępna na rządowych stronach systemu ZONE. Nazwisko fachowca najlepiej sprawdzić tam, zanim umówisz wizytę. Jeśli go tam nie ma, nie wpisze ci protokołu, nawet jeśli komin wyczyści perfekcyjnie.
Po przeglądzie upominaj się o identyfikator protokołu. Kominiarz powinien go przekazać bez proszenia, a po tym numerze znajdziesz dokument w systemie. Sam proszę o numer jeszcze przy płaceniu, bo później trudniej złapać fachowca.
Najprostsza droga, bez sprawdzania nazwisk, to zamówienie przeglądu bezpośrednio w ZONE. System przydzieli uprawnioną osobę z okolicy, a po wykonaniu usługi wpis pojawi się w CEEB automatycznie.
Brak wpisu w CEEB kosztuje więcej niż sam przegląd
Gdy protokołu nie ma w systemie, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego może nałożyć karę od 500 zł. Do tego dochodzi ryzyko przy szkodzie w domu: bez udokumentowanej kontroli możesz mieć problem z odszkodowaniem od ubezpieczyciela.
Najbardziej uważałbym w domach ogrzewanych paliwem stałym. Tam najczęściej zbiera się sadza, która może zapalić się w przewodzie kominowym. Rzetelna kontrola ma więc znaczenie także dla bezpieczeństwa, a nie tylko dla dokumentów.
Usterka w protokole? Wpis i tak powinien się pojawić
Kominiarz wysyła e-protokół do CEEB także wtedy, gdy znajdzie nieprawidłowości. Opisuje je w dokumencie i wyznacza termin naprawy, zwykle od kilku do kilkunastu dni, zależnie od wagi problemu. W skrajnych przypadkach może wyłączyć urządzenie grzewcze z eksploatacji.
Kolejność jest prosta:
- wzywasz fachowca, który usunie usterkę,
- po naprawie zamawiasz ponowną kontrolę,
- do CEEB trafia nowy, pozytywny protokół.
Często fachowiec, który robi naprawę, od razu sporządza protokół i wpisuje go do systemu. Jeśli pozytywny dokument się nie pojawi, PINB może zlecić kontrolę zakończoną nakazem naprawy. Za zignorowanie zaleceń grozi grzywna od kilkunastu do 50 tys. zł.
Ile kosztuje przegląd z wpisem do CEEB
W domu jednorodzinnym trudno znaleźć ofertę poniżej 200 zł za najprostszą kontrolę jednego przewodu. W Krakowie, Poznaniu, Warszawie, Gdańsku i Wrocławiu podstawowy przegląd z wpisem do CEEB kosztuje co najmniej 250 zł, a w Szczecinie, Bydgoszczy i Toruniu od 200 zł. W mniejszych miejscowościach można trafić na oferty za 180 zł.
Ceny 70–120 zł, które widać w internecie, dotyczą pojedynczych lokali w budynkach wielorodzinnych, gdzie przegląd zleca zarządca. Czyszczenie przewodów, kontrola szczelności instalacji gazowej albo inspekcja kamerą podnoszą rachunek nawet do 400–500 zł. Więcej zapłacisz też za kilka przewodów, wysoki budynek, trudny dostęp do komina i daleki dojazd. Koszt dojazdu obniżysz, jeśli umówisz kominiarza na ten sam termin co sąsiedzi.