Worek pelletu drzewnego kosztuje w listopadzie od 36 do 40 zł, a agropellet z łusek słonecznika można kupić po 18 zł za worek albo za około 1400 zł za paletę. Kusi, wiem. Zanim go kupisz, sprawdź w instrukcji, czy producent kotła na to pozwala, bo chlor z łusek potrafi przyspieszyć korozję kotła.
Co właściwie kupujesz za 1400 zł
Agropellet to granulat z pozostałości po produkcji rolnej, a nie z wiórów i trocin jak pellet drzewny. Wytwarza się go między innymi z łusek słonecznika, trzciny, łupin orzecha i otrębów pszennych. Tani surowiec oznacza niską cenę. Producent z Osiecznej wycenia paletę pelletu słonecznikowego na około 1400 zł, a pojedynczy worek 15 kg kosztuje w sklepie z opałem 18 zł.
Pellet drzewny najwyższej klasy kosztuje teraz od 2000 do 2400 zł za tonę, a klasa A2 od 1750 do 1900 zł. Do tego dochodzi dostawa. Na samym worku agropellet wychodzi więc mniej więcej o połowę taniej.
Wartość opałowa zależy od tego, z czego granulat zrobiono. Łuska słonecznika daje 17–18 MJ/kg, a słoma tylko 14–16 MJ/kg. Przy słabszym surowcu trzeba spalić więcej kilogramów, żeby uzyskać to samo ciepło, więc część oszczędności znika w zasobniku.
Dlaczego chlor szkodzi kotłowi?
Resztki z pola mogą zawierać dużo agresywnego chloru, którego w dobrym pellecie drzewnym jest bardzo mało. Taki chlor przyspiesza korozję kotła. Metalowe elementy, które przy czystym drewnie pracowałyby latami, zużywają się wtedy szybciej.
Z tego powodu nie każdy producent dopuszcza spalanie agropelletu w kotle zaprojektowanym na pellet drzewny. Granulki wyglądają podobnie i tak samo zsypują się do podajnika. To jednak nie znaczy, że kocioł je zniesie.
Gdzie sprawdzić, czy twój kocioł przyjmie agropellet
Zanim kupisz pierwszy tańszy worek, przejrzyj dokumentację kotła. To prosty krok, który może oszczędzić kosztownej naprawy.
- Instrukcja obsługi, rozdział o paliwie. Producent wymienia tam, czym wolno palić w kotle.
- Szukaj konkretnych słów. Chodzi o hasła „agropellet”, „pellet z łusek słonecznika” albo „biomasa rolnicza”. Jeśli w instrukcji jest wyłącznie pellet drzewny albo pellet z certyfikatem A1, traktuj to jako brak zgody na agropellet.
- Karta gwarancyjna. Jeśli spalasz paliwo, którego producent nie dopuszcza, w razie awarii trudno będzie się na nią powołać.
- Brak jasnej odpowiedzi. Zadzwoń do serwisu producenta i zapytaj o konkretny surowiec, na przykład o łuskę słonecznika. Ogólne pytanie o biomasę nie wystarczy.
Agropellet nie zastąpi wprost pelletu A1
Pellet z certyfikatem ENplus A1 musi spełniać konkretne normy. Zawartość popiołu wynosi w nim maksymalnie 0,7%, wilgotność do 10%, a wartość opałowa co najmniej 4,6 kWh/kg. Granulki mają średnicę 6 lub 8 mm, a zawartość siarki, azotu i chloru jest w nich minimalna. Taki pellet robi się z czystego drewna, bez kory i dodatków chemicznych.
W agropellecie skład i wartość opałowa zależą od surowca. Dlatego nie wsypuj go w ciemno w miejsce A1 tylko dlatego, że worek jest tańszy. Jeśli kocioł jest do niego przystosowany, a producent wyraźnie na to pozwala, oszczędność jest realna.
Wtedy oferty porównuj u producentów, w hurtowniach biomasy i na Giełdzie Biomasy. Doliczaj też transport. Wiele składów wozi za darmo w promieniu 10–50 km, a przy dalszej dostawie do ceny trzeba często dodać 200–400 zł. Przy palecie za 1400 zł potrafi to wyraźnie zmniejszyć różnicę w cenie.