Pierwsze chłodne wieczory, odkręcasz termostat, a kaloryfer zamiast grzać bulgocze i jest ledwo letni? To powietrze. Zanim sięgnę po klucz, wyłączam ogrzewanie i czekam, aż grzejnik ostygnie. Dopiero wtedy odkręcam zawór u góry, aż zasyczy, a gdy pokaże się woda, od razu go zakręcam.
Skąd po lecie bierze się powietrze w grzejniku?
Zapowietrzenie to najczęstszy powód, dla którego kaloryfery po letniej przerwie grzeją słabo. Powietrze wchodzi do instalacji przez drobne nieszczelności i połączenia elementów oraz przy chwilowych spadkach ciśnienia. Czasem zostaje w grzejniku już przy jego napełnianiu.
Drugie źródło to sama woda. Ma w sobie rozpuszczony tlen i azot, a gdy się nagrzewa, gazy przestają się w niej utrzymywać i uwalniają się jako drobne pęcherzyki. Przy korozji elementów instalacji powstaje jeszcze wodór, który też zbiera się w grzejniku.
Efekt czuć ręką i słychać uchem. Tam, gdzie siedzi powietrze, gorąca woda nie dotyka ścianki grzejnika, więc kaloryfer oddaje mniej ciepła. Pęcherzyki przesuwające się po rurach dają to charakterystyczne bulgotanie i szum.
Najpierw wyłączam piec, dopiero potem biorę klucz
Ten krok wiele osób pomija, bo przecież chodzi o to, żeby w domu zrobiło się ciepło. Ja zawsze zaczynam od wyłączenia ogrzewania i czekam, aż grzejniki ostygną. Dopiero wtedy podchodzę z kluczem.
Powody są praktyczne. Z gorącego grzejnika przy odkręcaniu zaworu może prysnąć gorąca woda, a ręka jest wtedy tuż przy otworze. Kiedy instalacja stoi, powietrze spokojnie zbiera się u góry kaloryfera, czyli dokładnie tam, gdzie jest zawór.
Przy chłodnym grzejniku cała robota trwa chwilę, a ja dobrze słyszę i widzę moment, w którym z zaworu przestaje uciekać powietrze i pojawia się woda.
Odpowietrzanie w 4 krokach
Potrzebny jest klucz do odpowietrzania, który kupisz niemal w każdym sklepie z narzędziami, do tego tacka albo ściereczka i ewentualnie rękawice, jeśli nie chcesz się ubrudzić. Zawór odpowietrzający w większości grzejników jest u góry, jest niewielki i ma otwór na klucz. Na zdjęciu niżej widać, jak wygląda i gdzie go szukać.

- Wyłącz ogrzewanie i poczekaj, aż grzejniki ostygną.
- Podstaw tackę albo połóż ściereczkę pod zaworem u góry kaloryfera.
- Odkręcaj zawór powoli kluczem w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara, aż usłyszysz syczenie. To uchodzi powietrze.
- Zakręć od razu, gdy pojawi się woda. Dokręć zawór mocno, wytrzyj grzejnik i włącz ogrzewanie, żeby sprawdzić, czy kaloryfer grzeje równo.
Jeśli bulgotanie wraca albo grzejnik dalej jest letni, powtarzam całość jeszcze raz przy wyłączonym piecu. Dobrze odpowietrzony kaloryfer szybciej nagrzewa pokój, instalacja zużywa mniej energii, a to potem widać na rachunkach.
Kiedy nie kombinuję i dzwonię po fachowca?
Jeżeli po kilku podejściach z kluczem grzejniki wciąż są tylko letnie albo całkiem zimne, to już nie jest zwykłe zapowietrzenie, tylko prawdopodobnie poważniejsza awaria. Tak samo traktuję sytuacje, w których:
- woda kapie z rur albo zaworów,
- ciśnienie w instalacji regularnie spada,
- cały system grzewczy pracuje bardzo głośno,
- z kotła dochodzą dziwne dźwięki.
W każdym z tych przypadków sam przy instalacji nie grzebię. Takiej usterki kluczem do odpowietrzania się nie naprawi, a domowa naprawa może narobić większych szkód niż sama awaria.