Stojak z trzema rolkami tuż obok muszli albo otwarta paczka wciśnięta między sedes a ścianę? Ja też tak trzymałem zapas. Tymczasem przy każdym spłukaniu z otwartą klapą na te rolki opada mgiełka z bakteriami, a wilgoć z prysznica robi resztę. Zapas powinien leżeć w zamkniętej szafce, z dala od kabiny.
Co się dzieje, kiedy spłukujesz z otwartą klapą?
Kiedy woda spływa z rezerwuaru do muszli, nad sedesem powstaje coś, czego nie widać gołym okiem: tak zwany aerozol toaletowy. To drobna mgiełka, w której unoszą się między innymi bakterie. Nie znika w powietrzu, tylko osiada na tym, co stoi najbliżej.
A najbliżej zwykle stoi właśnie papier. Rolki na stojaku przy muszli i otwarta paczka na podłodze dostają tę porcję przy każdym spłukaniu, jeśli klapa zostaje podniesiona. Rozerwana folia niewiele tu pomaga, bo rolki na wierzchu leżą odkryte.
Podłoga dokłada swoje. Paczka postawiona przy sedesie zbiera kurz i brud z płytek, a przy myciu podłogi łatwo ją chlapnąć wodą z detergentem. Potem taki papier ląduje na skórze, co może skończyć się podrażnieniem albo reakcją alergiczną.
Para spod prysznica też robi swoje
Drugi problem to wilgoć. Po każdej kąpieli łazienka jest pełna pary, a papier toaletowy chętnie ją wchłania. Sam zauważyłem, że rolki trzymane długo na otwartej półce przy kabinie tracą miękkość i puszystość, warstwy zaczynają się rozchodzić, a cały zwój lekko się odkształca.
Gorsze jest to, czego nie widać. Wilgotne otoczenie sprzyja rozwojowi grzybów i bakterii, a papier, który stale nasiąka parą, może stać się miejscem, gdzie się namnażają. Rolka może wyglądać zupełnie normalnie, a i tak nie być już tak czysta, jak zaraz po wyjęciu z nowej paczki.
Gdzie zmieścić zapas w małej łazience w bloku?
W łazience w bloku zwykle nie ma miejsca na regał, ale na kilka rolek coś się znajdzie. Liczy się jedno: zapas ma być zamknięty, odsunięty od muszli i od prysznica.
- Szafka nad pralką. Wisząca, zamykana szafka to najlepszy wybór w ciasnej łazience. Drzwiczki chronią papier przed mgiełką z toalety, parą i kurzem, a rolki leżą wysoko nad mokrą podłogą.
- Kosz z pokrywką na nóżkach. Wiklinowy pojemnik z przykrywką sprawdzi się, jeśli ma materiałową wkładkę. Musi jednak stać na nóżkach albo na półce, nie bezpośrednio na płytkach, i jak najdalej od wanny czy prysznica, bo wiklina też potrafi nasiąknąć wilgocią.
- Przedpokój. Najbezpieczniej jest wynieść zapas z łazienki w ogóle. Półka w szafie w przedpokoju albo szafka w spiżarni to miejsca, gdzie papier pozostanie suchy i czysty. W łazience zostaje wtedy tylko rolka na uchwycie i ewentualnie jedna zapasowa w szafce.
Zamknij klapę, zanim naciśniesz przycisk
Nawet najlepiej schowany zapas nie rozwiąże wszystkiego, bo rolka na uchwycie i tak wisi blisko muszli. Dlatego warto wyrobić sobie prosty nawyk: najpierw opuszczasz klapę, dopiero potem spłukujesz. Mgiełka zostaje wtedy pod klapą, zamiast osiadać na papierze i wszystkim, co stoi obok.
U siebie wystarczyło raz powiedzieć o tym domownikom. Po kilku dniach zamykanie klapy przed spłukaniem stało się odruchem, a rolka przy sedesie przestała być pierwszym celem dla bakterii z toalety.