Stoisz pod deszczownicą i masz pewność, że to tańsze niż wanna? Nie zawsze. Przy przepływie 16 l/min zużywasz 150 litrów, czyli mniej więcej tyle, ile zwykle wlewa się do wanny, już po około 9 minutach i 20 sekundach. Zwykła słuchawka 9 l/min dobija do tej ilości po 16 minutach i 40 sekundach.
Ile minut pod prysznicem to już pełna wanna?
Przyjmuję wannę na 150 litrów, bo tyle zwykle się do niej nalewa. Dalej liczy się tylko jedno: ile litrów na minutę wypuszcza twoja słuchawka.
- Słuchawka oszczędna, 6 l/min: przez dziewięć minut zużywa 54 litry. Do poziomu wanny ma daleko, więc nawet dłuższy prysznic wychodzi taniej.
- Zwykła słuchawka, 9 l/min: dziewięć minut to 81 litrów. Próg 150 litrów przekracza po 16 minutach i 40 sekundach.
- Deszczownica, 16 l/min: w dziewięć minut leci z niej 144 litry. Równowartość wanny zużywa po około 9 minutach i 20 sekundach.
Na rynku są też deszczownice, które przepuszczają kilkanaście, a nawet około 20 litrów na minutę. Przy takim strumieniu dziesięciominutowy prysznic to 200 litrów, czyli więcej niż kąpiel w wannie.
Zmierz przepływ swojej słuchawki wiadrem i stoperem
Napis „eco” na opakowaniu niewiele mówi o realnym zużyciu, a stara słuchawka często nie ma już żadnych oznaczeń. Sam sprawdziłem swoją w ten sposób i polecam ten test każdemu, kto lubi postać dłużej pod wodą.
- Weź wiadro z podziałką litrową albo przygotuj dzbanek miarowy do przelewania.
- Odkręć wodę tak, jak zwykle się myjesz. Nie ustawiaj maksimum, jeśli na co dzień tego nie robisz.
- Włącz stoper w telefonie i przez równą minutę trzymaj słuchawkę nad wiadrem.
- Odczytaj, ile litrów się nalało. To twój przepływ w litrach na minutę.
- Podziel 150 przez ten wynik. Dostaniesz liczbę minut, po której twój prysznic zużywa tyle wody co wanna.
Wynik w okolicach 9 l/min oznacza granicę przy 16 minutach i 40 sekundach. Przy wyniku bliżej 16 l/min granica wypada tuż po dziewięciu minutach i codzienny dłuższy prysznic przestaje być oszczędnością.
Każdy litr płacisz dwa razy
Woda z kranu to nie tylko opłata za samą wodę. Ilość ścieków zwykle liczy się według wodomierza, więc każdy litr wraca na rachunku drugi raz jako odprowadzenie. Mediana łącznej ceny wody i ścieków wynosiła w 2026 roku około 15,62 zł/m³ brutto bez abonamentu. Tak wynika z danych opartych na taryfach publikowanych przez Wody Polskie.
Do tego dochodzi podgrzanie. Ogrzanie litra wody o 1°C wymaga około 0,001163 kWh. Załóżmy, że woda dopływa o temperaturze 10°C, a kąpiesz się w 40°C. Wtedy dziewięciominutowy prysznic przy 9 l/min potrzebuje około 2,83 kWh, a 150-litrowa wanna około 5,23 kWh, i to bez strat w bojlerze i rurach. Z bojlerem elektrycznym, przy cenie 1,04 zł za kWh z opłatami zmiennymi, wychodzi około 2,94 zł za prysznic i 5,44 zł za wannę.
Zimą ten sam prysznic kosztuje więcej
Wodomierz pokaże zimą tyle samo litrów co latem. Chłodniejszą wodę z wodociągu trzeba jednak mocniej podgrzać, więc bojler, kocioł albo pompa ciepła zużywają więcej energii na każdą minutę pod prysznicem.
Przy pompie ciepła dochodzi jeszcze jedno. Wyższa temperatura wody obniża jej sprawność, a przy intensywnym poborze może się włączyć dodatkowa grzałka. Długi, gorący prysznic w mroźny wieczór to właśnie taka sytuacja. Koniec października to więc dobry moment na test z wiadrem, zanim przyjdą zimowe rachunki.
Jak zostać daleko pod progiem
Najprostsza zmiana to krótszy prysznic. Pięć minut zamiast dziewięciu przy słuchawce 9 l/min to 45 litrów zamiast 81. W czteroosobowym domu daje to 144 litry mniej dziennie i ponad 52 m³ mniej rocznie. Za tę wodę nie płacisz ani przy podgrzewaniu, ani przy ściekach.
Druga zmiana to słuchawka. Rozsądny zakres to 6–8 l/min, a przy zakupie patrz na liczbę podaną przez producenta, nie na napis „eco”. Część modeli wodooszczędnych schodzi do 5–6 l/min i napowietrza strumień, więc natrysk nadal wydaje się mocny. Deszczownicę możesz zostawić na weekend, ale wtedy pilnuj zegarka. Po około 9 minutach i 20 sekundach zużywasz już tyle wody, co napełniona wanna.