Przez długi czas myłem kabinę raz w tygodniu i co tydzień widziałem to samo: biały nalot przy uszczelkach i matowe pasy na szybie. Problem nie siedział w środku do mycia, tylko w kroplach, które zostawiałem na szkle. Dziś po każdym prysznicu robię trzy ruchy gumową ściągaczką i szyba zostaje przejrzysta.
Jak to robię krok po kroku?
Ściągaczka wisi na haczyku w kabinie, więc nie muszę jej szukać. Zanim wyjdę spod prysznica, zbieram wodę ze szkła, póki jest jeszcze ciepła i nie zdążyła zaschnąć.
- Pierwszy ruch: przeciągam gumę poziomo przy górnej krawędzi szyby, żeby woda z góry nie spływała potem na czystą część.
- Drugi ruch: prowadzę ściągaczkę pionowo pasami od góry do dołu, z lekką zakładką na poprzedni pas.
- Trzeci ruch: zbieram wodę z dolnego pasa przy profilu i uszczelce, bo tam kamień odkłada się najszybciej.
Po wszystkim przecieram gumę dłonią i odwieszam ściągaczkę. Uchylam drzwi kabiny, żeby resztki wilgoci odparowały, a nie zasychały w narożnikach.
Skąd w Kielcach tyle białego nalotu?
Biały osad to głównie wapń i magnez z wody, które zostają na szkle, gdy kropla wyparuje. Wodociągi Kieleckie podają twardość ogólną wody z trzech ujęć: Białogon 258, Zagnańsk 202 i Dyminy 300 mg CaCO3/l. Norma dla wody pitnej to od 60 do 500 mg CaCO3/l, więc kielecka kranówka mieści się w niej z zapasem.
Według skali twardości publikowanej przez sanepid przedział 200-350 mg CaCO3/l to woda średnio twarda. Taka woda jest w pełni w porządku do picia, ale na szybie kabiny po kilku dniach zostawia wyraźny ślad. Każda kropla, której nie zbiorę, to kolejna cienka warstwa kamienia.
A co z trikiem z papierem do pieczenia?
W sieci krąży sposób ze zwilżonym papierem do pieczenia, którym przeciera się szybę. Autorzy tego triku sami przyznają, że nie ma pewności, czy poradzi sobie z każdym osadem, i radzą sprawdzić go najpierw na małym fragmencie. Ja wolę nie dopuścić do osadu, niż potem kombinować, czym go zetrzeć.
Gdy kamień już jest, sięgam po preparat odkamieniający przeznaczony do kabin. Producenci kabin w instrukcjach zalecają mycie wodą, miękką szmatką i delikatnymi płynnymi środkami, a okresowo odkamienianie środkami odpowiednimi dla tego typu wyrobów.
Szyba z powłoką hydrofobową też potrzebuje ściągaczki?
Szkło z powłoką hydrofobową sprawia, że krople szybciej spływają i mniej zostaje na tafli. Przy takiej szybie często wystarcza dokładne spłukanie drzwi mocnym strumieniem wody po kąpieli. Powłoka nie jest jednak wieczna, dlatego co jakiś czas odświeża się ją specjalną odżywką.
Przy twardszej wodzie i tak przeciągam taką szybę ściągaczką. Zajmuje to chwilę, a powłoka mniej się wtedy męczy.
Czego nie robić z szybą kabiny?
- Nie szoruj kamienia na siłę. Gruby osad usuwa się preparatem, a nie siłą ramienia.
- Nie używaj środków ściernych i żrących. Producenci kabin wprost wykluczają ziarniste mleczka i agresywną chemię nieprzeznaczoną do kabin.
- Nie bierz druciaka do ścianek akrylowych. Akryl łatwo zarysować i zmatowić, więc tu tylko miękka ściereczka.
- Nie zostawiaj zamkniętej, mokrej kabiny. Wilgoć w narożnikach to prosta droga do zacieków przy uszczelkach.
- Nie przeciągaj ściągaczki po piasku i brudzie. Twarde drobinki pod gumą mogą porysować szkło, więc najpierw spłukuję szybę wodą.
Od kiedy zbieram wodę po każdej kąpieli, kabinę porządnie myję dużo rzadziej. Ściągaczka kosztuje niewiele, a w kieleckiej łazience robi więcej niż niejeden spray.