Prąd na giełdzie skoczył do 1,38 zł za kWh. Odczują to głównie osoby z taryfą dynamiczną

Zaskoczony mężczyzna w kuchni patrzy na rachunek za prąd

Autor

Kazimierz Jankowski

Opublikowano

28 paź 2026

Spis treści

Słyszysz, że prąd na giełdzie kosztuje już 1,38 zł za kWh, i od razu myślisz o rachunku? Spokojnie. To cena hurtowa na czwartek 29 października, ponad cztery razy wyższa niż w niedzielę. Jeśli płacisz według taryfy z umowy, ten skok nie trafi od razu na twoją fakturę. Mocniej odczują go osoby z taryfą dynamiczną i firmy kupujące po cenach rynkowych.

Skąd na giełdzie wzięło się 1,38 zł za kWh

Liczba pochodzi z Towarowej Giełdy Energii. Indeks TGeBase dla dostaw na 29 października 2026 roku wyniósł 1379,65 zł/MWh. Po przeliczeniu na kilowatogodziny, w których rozlicza się dom, wychodzi blisko 1,38 zł. To cena za samą energię, bez żadnych dopłat.

Skok był błyskawiczny. W niedzielę 25 października ten sam indeks pokazywał 313,96 zł/MWh, a we wtorek 27 października już 754,22 zł/MWh. Czwartkowa cena jest więc około 4,4 razy wyższa niż niedzielna. W porównaniu z wtorkiem wzrosła o mniej więcej 83%.

TGeBase to indeks Rynku Dnia Następnego. Handel odbywa się dzień wcześniej, więc środowe notowania z 28 października ustalają cenę prądu dostarczanego w czwartek. To nie jest jednorazowy wybryk. Od maja ceny hurtowe rosną, a od sierpnia dzienne notowania skaczą od kilkuset złotych do ponad 800, a w niektóre dni nawet ponad 1000 zł/MWh.

Czy mój rachunek za prąd wzrośnie?

Jeśli masz zwykłą umowę ze sprzedawcą i płacisz według taryfy, czwartkowy skok nie przełoży się automatycznie na twoją fakturę. Gospodarstwo domowe rozlicza się według warunków umowy i obowiązującej taryfy, a nie według bieżącego notowania giełdy.

Kiedy zobaczyłem 1,38 zł za kWh, też w pierwszym odruchu pomyślałem o swoim rachunku. Szybko jednak przypomniałem sobie, z czego on się składa. Sama energia to tylko część kwoty. Dochodzą do niej opłaty dystrybucyjne, podatki i pozostałe należności. Dlatego jeden drogi dzień na giełdzie nie oznacza, że jutro zapłacisz za prąd kilka razy więcej.

Kto odczuje drogi czwartek najmocniej

Giełdę na bieżąco śledzą dwie grupy. Pierwsza to firmy, które kupują energię po cenach rynkowych. Dla nich taka zmienność to poważny kłopot, bo trudno zaplanować koszty, gdy cena w kilka dni rośnie ponad czterokrotnie.

Druga grupa to odbiorcy z taryfą dynamiczną. Ich cena podąża za notowaniami, więc w dzień taki jak 29 października każda kilowatogodzina zużyta w drogich godzinach kosztuje wyraźnie więcej. Ta zasada działa też w drugą stronę: gdy na giełdzie jest tanio, płacą mniej.

Masz pompę ciepła albo magazyn? Przesuń zużycie

Przy taryfie dynamicznej najwięcej daje nie oszczędzanie na siłę, tylko wybór godziny. Energia kupiona albo wyprodukowana w tańszym czasie może pracować wtedy, gdy na giełdzie jest drogo. W praktyce wygląda to tak:

  • Pompa ciepła: dogrzej dom i zasobnik z ciepłą wodą w tańszych godzinach, a w najdroższych pozwól instalacji pracować oszczędniej. Budynek ma swoją bezwładność cieplną, więc krótsza praca pompy nie wychładza go od razu.
  • Magazyn energii: ładuj go z fotowoltaiki albo z sieci, gdy cena jest niska, i korzystaj z niego w drogich godzinach.
  • System EMS: ustaw go tak, żeby sam przenosił pracę urządzeń na tańsze okresy.
  • Ładowarka auta elektrycznego: zaplanuj ładowanie poza najdroższymi godzinami.
  • Pralka, zmywarka, suszarka: włączaj je wtedy, gdy prąd jest tańszy.

Jeśli dopiero myślisz o magazynie, policz opłacalność na spokojnie. Zależy ona od tego, jak często zdarzają się duże różnice cen, od sprawności urządzeń i od kosztu inwestycji. Ostatnie dni pokazują jednak, ile jest warta sama możliwość wyboru, kiedy pobierasz prąd z sieci. Im więcej w systemie źródeł zależnych od pogody, tym większe znaczenie będzie miało takie sterowanie zużyciem.

Źródło:

[1]

https://globenergia.pl/ceny-energii-wystrzelily-najdrozszy-prad-w-2026-roku-co-to-oznacza-dla-polakow/

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

taryfa dynamiczna towarowa giełda energii ceny prądu pompa ciepła

Udostępnij artykuł

Kazimierz Jankowski

Kazimierz Jankowski

Nazywam się Kazimierz Jankowski i od 4 lat zajmuję się tematyką instalacji sanitarnych, grzewczych oraz odnawialnych źródeł energii. Moja przygoda z tym obszarem zaczęła się od fascynacji tym, jak nowoczesne technologie mogą wpływać na komfort życia i jednocześnie dbać o środowisko. Staram się, aby moje teksty na hydraulikwkielcach.pl były nie tylko merytorycznie poprawne i aktualne, ale przede wszystkim zrozumiałe dla każdego, kto szuka praktycznych informacji. Lubię rozkładać na czynniki pierwsze skomplikowane zagadnienia, porównywać dostępne rozwiązania i przedstawiać je w sposób, który ułatwia podjęcie świadomych decyzji. Zależy mi na tym, by dostarczać rzetelną wiedzę, która realnie pomoże w planowaniu i realizacji inwestycji związanych z ogrzewaniem, wodą czy ekologicznymi systemami.

Napisz komentarz