Masz w domu stare kaloryfery i słyszysz, że pompa ciepła bez podłogówki nie ma sensu? To mit. Wiele nowych pomp daje do grzejników wodę o temperaturze 55°C, a niektóre nawet 70°C i więcej. W starszym domu często wystarczy dobrze ustawić instalację albo wymienić kilka kaloryferów, zamiast skuwać podłogi.
Podłogówka i pełne docieplenie nie są warunkiem
Ten mit wraca w niemal każdej rozmowie o wymianie starego kotła. Tymczasem dr inż. Marek Miara podkreśla, że nie ma jednego modelu dobrego dla każdego domu. Liczy się to, czy urządzenie spełnia wymagania konkretnego budynku, mieści się w budżecie i da się je porządnie zamontować oraz serwisować.
Docieplenie ścian i dachu albo nowe okna oczywiście pomagają, bo pompa pracuje wtedy wydajniej. To jednak dodatek, a nie bilet wstępu. Zakres prac trzeba ocenić dla twojego domu, a nie z góry zakładać remont generalny.
Jaką temperaturę zasilania naprawdę potrzebują twoje kaloryfery?
Temperatura zasilania to temperatura wody płynącej do grzejników. To jeden z dwóch parametrów, od których zaczyna się dobór pompy. Drugi to projektowe obciążenie cieplne budynku, czyli moc potrzebna do ogrzania domu w najzimniejszych warunkach obliczeniowych. Policzyć ją powinien projektant instalacji albo audytor energetyczny.
Zasada jest prosta: im niższa temperatura zasilania, tym zwykle wyższa efektywność pompy. Dlatego nie patrz tylko na to, ile urządzenie maksymalnie osiągnie. Ważniejsze jest, przy jakiej temperaturze kaloryfery będą grzać przez większość sezonu.
Sam podchodzę nieufnie do ofert opartych wyłącznie na metrażu albo mocy starego kotła. Przewymiarowana pompa traci na efektywności, gdy ciepła potrzeba niewiele, a za słaba nie zapewni komfortu w mrozy. Podstawą mają być obliczenia.
Kiedy wymienić kilka grzejników
Zacznij od ustawień. W wielu starszych domach odpowiednio wyregulowana instalacja załatwia sprawę bez żadnej wymiany, a pompa grzeje z istniejącymi kaloryferami.
Jeśli obliczenia pokażą, że przy niższej temperaturze wody część pokoi będzie niedogrzana, nie trzeba przerabiać całej instalacji. Wymienia się tylko te grzejniki, które w danym pomieszczeniu sobie nie radzą, na modele lepiej przystosowane do pracy w niższych temperaturach. Ocieplenie można potraktować jako kolejny krok, który dodatkowo poprawi efektywność systemu.
SCOP przy 55°C, czyli liczba dla domu z kaloryferami
Porównując pompy, szukaj sezonowego współczynnika efektywności SCOP. Mówi on, ile ciepła urządzenie daje w stosunku do zużytego prądu w określonych warunkach sezonowych. Najłatwiej znaleźć go w europejskiej bazie Heat Pump Keymark.
W Keymarku są wartości SCOP dla temperatury zasilania 35°C i 55°C. Pierwsza przydaje się przy instalacjach niskotemperaturowych, na przykład z podłogówką. Przy klasycznych kaloryferach patrz na drugą. Porównywanie pomp po SCOP dla 35°C, gdy twoje grzejniki potrzebują cieplejszej wody, prowadzi do złych wniosków.
Ile to różnicy na rachunku?
Przykład z poradnika ecieplo.pl zakłada dom o rocznym zapotrzebowaniu na ciepło 22 500 kWh i prąd po 1 zł/kWh. Orientacyjny roczny koszt energii elektrycznej zużytej przez pompę wynosi wtedy odpowiednio:
- przy SCOP 3,5 około 6429 zł,
- przy SCOP 4,0 około 5625 zł,
- przy SCOP 4,5 około 5000 zł.
To wartości przykładowe. U ciebie zależą od realnego zapotrzebowania domu, warunków pracy instalacji i ceny prądu. Droższa pompa nie zawsze jest najbardziej opłacalna, więc potencjalne oszczędności zestaw z różnicą w cenie urządzeń. Równie ważne są projekt, montaż i uruchomienie, bo od nich zależy, czy pompa w ogóle osiągnie swoją efektywność.