Kaloryfer jest ciepły na dole, a u góry zimny? W środku siedzi powietrze. Zanim chwycisz kluczyk, wyłącz kocioł razem z pompą obiegową i poczekaj, aż grzejnik ostygnie. Potem odkręć odpowietrznik o ćwierć obrotu i zakręć go, gdy popłynie równy strumień wody bez pęcherzyków.
Po czym poznać, że grzejnik się zapowietrzył?
Powietrze jest lżejsze od wody, więc zbiera się w najwyższej części grzejnika. Zajmuje miejsce, do którego gorąca woda już nie dociera. Dlatego dłoń przyłożona do dolnej krawędzi czuje ciepło, a przy górnej chłód.
Drugi sygnał słychać. Po włączeniu ogrzewania w grzejniku bulgocze. Gdy masz oba objawy naraz, zwykle wystarczy wypuścić powietrze, a cała robota zajmuje kilka minut.
Najpierw kocioł i pompa, dopiero potem kluczyk
Najczęstszy błąd to odpowietrzanie przy pracującej instalacji. Jeśli dom lub mieszkanie ma własny kocioł, wyłącz go razem z pompą obiegową. Potem odczekaj, aż grzejnik ostygnie. Sam nigdy nie skracam tego czekania, nawet gdy w pokoju jest zimno.
Powody są dwa. Pierwszy to bezpieczeństwo: na końcu z odpowietrznika wypływa woda, a z gorącego grzejnika mogłaby poparzyć ci dłoń. Drugi to skuteczność: kiedy pompa stoi, powietrze spokojnie zbiera się w najwyższym miejscu grzejnika i łatwiej je stamtąd usunąć.
Zanim zaczniesz, przygotuj kluczyk, szmatkę i niewielkie naczynie, na przykład kubek. Zawór termostatyczny przy grzejniku odkręć do końca.
Grzejnik płytowy: odpowietrznik w górnym rogu
W grzejniku płytowym szukaj małego zaworka w jednym z górnych rogów. Ma kwadratowy trzpień pod kluczyk albo nacięcie na śrubokręt. Na zdjęciu niżej widać, jak wygląda i gdzie się znajduje.

- Wyłącz kocioł z pompą obiegową i poczekaj, aż grzejnik będzie chłodny.
- Odkręć do końca zawór termostatyczny.
- Podstaw naczynie pod odpowietrznik, a szmatkę trzymaj tuż obok.
- Przekręć trzpień kluczykiem o mniej więcej ćwierć obrotu. Usłyszysz cichy syk uciekającego powietrza.
- Zakręć odpowietrznik, gdy zamiast syku pojawi się równy strumień wody bez pęcherzyków.
Nie odkręcaj zaworka mocniej, niż trzeba. Ćwierć obrotu wystarczy, żeby powietrze znalazło ujście, a gdy pojawi się woda, zamkniesz go jednym ruchem.
Grzejnik żeliwny bez osobnego zaworka
Nie każdy żeliwny kaloryfer ma odpowietrznik. Wtedy powietrze wypuszczasz przez górny korek w skrajnym członie. Przygotowanie jest takie samo: kocioł i pompa wyłączone, grzejnik ostygnięty, naczynie i szmatka pod ręką.
Korek poluzuj kluczem, ale nie o pełny obrót. Gdy w miejsce syczącego powietrza pojawi się woda, dokręć go z powrotem.
Jeśli korek ani drgnie, odpuść. Nie dokładaj siły, nie przedłużaj klucza rurką i nie stukaj w niego młotkiem. Zapieczony korek lepiej zostawić fachowcowi, niż ryzykować uszkodzenie grzejnika.
Mieszkasz w bloku? Zgłoś to administracji
W bloku zwykle nie masz własnego kotła, więc nie wyłączysz pompy i nie zrobisz najważniejszego kroku z tej instrukcji. Zapowietrzony grzejnik możesz wtedy zgłosić administracji budynku.
Zajrzyj też do komunikatów spółdzielni. Niektóre spółdzielnie same proszą mieszkańców o odpowietrzenie grzejników po jesiennym uruchomieniu ogrzewania. Jeśli dostaniesz taką prośbę, stosuj się do wskazówek administracji.