Chcesz położyć panele na dachu i liczysz, że państwo dorzuci do tego kilka tysięcy? Na same panele osobnej dotacji teraz nie dostaniesz. Pieniądze daje „Czyste Powietrze”: 8 200, 14 350 albo 20 500 zł, zależnie od dochodów. Warunek jest jeden: panele muszą być częścią szerszej modernizacji domu, na przykład wymiany źródła ciepła.
Ile „Czyste Powietrze” daje na fotowoltaikę?
Program ma trzy pułapy dla mikroinstalacji fotowoltaicznej. Każdy odpowiada innemu poziomowi dochodów w gospodarstwie domowym:
- 8 200 zł,
- 14 350 zł,
- 20 500 zł.
Który próg cię dotyczy, wynika z regulaminu programu i z dochodów, które wykażesz we wniosku. Klientom mówię wprost, że to kwoty maksymalne, a nie przelew, który dostaje każdy. Ile realnie wpłynie na konto, zależy od kosztów uznanych za kwalifikowane. Te nie zawsze pokrywają całą fakturę za instalację.
Panele wchodzą tylko w pakiecie z modernizacją
„Czyste Powietrze” nie jest programem fotowoltaicznym. To program modernizacji domu, w którym panele są dodatkiem do większego projektu. Fotowoltaikę dopisuje się do wniosku obok takich prac jak:
- wymiana źródła ciepła,
- instalacja centralnego ogrzewania,
- instalacja ciepłej wody użytkowej.
W praktyce wygląda to tak: jeśli i tak szykujesz się do wymiany starego pieca, to dobry moment, żeby od razu dołożyć do projektu panele. Jeśli ogrzewanie w domu działa i nie planujesz go ruszać, a chodzi ci tylko o instalację na dachu, ta ścieżka cię nie obejmie.
Dlaczego nie ma już osobnej dotacji do samych paneli?
Wiosną przez kilka tygodni była. Po zakończonym naborze „Mój Prąd 6.0” lukę wypełnił program przejściowy finansowany z Krajowego Planu Odbudowy. Wnioski przyjmowano od 30 marca do 24 kwietnia 2026 roku. Była to refundacja, czyli zwrot pieniędzy za instalacje już wykonane, rozliczane na podstawie faktur i potwierdzeń zapłaty.
Limity w tym naborze wyglądały tak:
- instalacja PV o mocy 2–20 kW: do 7 000 zł,
- magazyn energii o pojemności co najmniej 2 kWh: do 16 000 zł,
- magazyn ciepła o pojemności co najmniej 20 dm³: do 5 000 zł,
- razem maksymalnie 28 000 zł.
Nad wszystkim stał limit 50% kosztów kwalifikowanych. Wypłacano niższą z dwóch kwot: połowę kosztów albo limit dla danego elementu. Pełne 28 000 zł było w zasięgu tylko przy zestawie z panelami i obydwoma magazynami.
Ten nabór jest zamknięty, a „Mój Prąd 6.0” również się skończył. Dlatego każdy, kto pyta mnie dziś o dotację do samych paneli, słyszy to samo: wsparcia trzeba szukać w „Czystym Powietrzu” albo w ścieżkach regionalnych, o ile w danym województwie są uruchomione.
Na co uważać, zanim podpiszesz umowę z instalatorem
- Podwójne finansowanie. Tych samych kosztów nie rozliczysz w dwóch programach publicznych. Jeśli ktoś dostał zwrot z KPO, nie może tej samej faktury przedstawić drugi raz.
- Daty kwalifikowalności. Zanim zapłacisz zaliczkę, sprawdź w regulaminie, od kiedy wydatki się liczą. Faktura sprzed tej daty może przepaść.
- Komplet papierów. Faktury, potwierdzenia zapłaty, protokoły odbioru i dane urządzeń zbieraj od pierwszego dnia, a nie dopiero przy wniosku.
- Wykonawca i przyłączenie. Instalację musi zrobić uprawniona firma, zgodnie z dokumentacją techniczną i warunkami operatora sieci.